Uzdrawiająca moc płaczu – siła, którą mamy w sobie
Smutek to emocja, którą zna każdy z nas. Czasem pojawia się subtelnie, innym razem uderza z siłą wodospadu. Najczęściej jego fizyczne objawy zauważamy w rejonie ust, szczęki, żuchwy i podbródka – miejsca te stają się napięte, zaciśnięte, jakby ciało próbowało zatrzymać coś, co i tak chce wypłynąć.
Ale gdy pozwolimy sobie na płacz, łkanie, żal – ciało odpuszcza. Wiotczeje, uspokaja się, jakby zrzucało ciężar, który przez zbyt długi czas niosło w milczeniu.
Emocje nie są ani dobre, ani złe. One są
Smutek jest sygnałem. Ciałem mówi do nas: „To było dla mnie trudne. Nie spodziewałam się tego”. Może być odpowiedzią na czyjeś słowa, gest, brak reakcji, odrzucenie – cokolwiek, co poruszyło nasze wnętrze i zostawiło po sobie echo.
Pamiętam moment z dzieciństwa, kiedy chciałam pomóc mamie i sama obcięłam sobie grzywkę. Artystyczna asymetria, której nie dało się uratować, spotkała się z jej niezadowoleniem. A ja – mimo że zrobiłam to w dobrej wierze – poczułam się winna, smutna, zawstydzona. Nie wypowiedziałam tego, nie zapłakałam. Po prostu – zacisnęłam gardło.
I tak się działo jeszcze wiele razy.
Emocje, które nie wypływają – odkładają się w ciele
Po latach zaczęłam łączyć częste infekcje gardła, uczucie „kluchy” i napięcia w szyi z niewypowiedzianym smutkiem. Dopiero gdy nauczyłam się mówić, nazywać emocje i płakać wtedy, kiedy ciało tego potrzebowało, te dolegliwości zaczęły się wyciszać.
I wiesz co? Nie jestem w tym sama.
Wielu z nas nosi w sobie niewypowiedziane emocje z dzieciństwa, które dziś odzywają się w różnych partiach ciała. Ciało pamięta, nawet jeśli umysł już dawno zapomniał.
Emocje są po coś – nie udawaj, że ich nie ma
Czy wiesz, że tłumienie emocji – a zwłaszcza smutku i płaczu – może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych? Ciało, które nie ma ujścia dla napięć, zaczyna je magazynować. Z czasem to magazynowanie przeradza się w ból, stany zapalne, przewlekłe choroby.
Dlatego mów o tym, co czujesz. Płacz, jeśli tego potrzebujesz. Nie zastanawiaj się, „co ludzie powiedzą”. To są ich sprawy. Ty masz swoją drogę.
Dzieci też mają prawo do emocji – chłopcy również
Jeśli masz dzieci – dawaj im przestrzeń do wyrażania emocji. Gdy widzisz trzęsący się podbródek, zamiast mówić „nie płacz”, przytul i powiedz:
„Widzę, że ta sytuacja była dla Ciebie trudna. To dobrze, że płaczesz”.
Takie zdania to inwestycja w ich przyszłe zdrowie – psychiczne i fizyczne.
I pamiętaj – chłopcy też mają prawo do łez. Prawdziwa siła nie leży w ich powstrzymywaniu, ale w odwadze, by je pokazać. Świadomy mężczyzna to nie ten, który się nie wzrusza – ale ten, który zna swoje emocje i nie boi się ich przeżyć.
Uzdrawiająca moc płaczu – droga do siebie
Jeśli są emocje, które wracają do Ciebie jak bumerang – zajmij się nimi. Jeśli nie umiesz sam – znajdź kogoś, kto Ci w tym pomoże. Może terapeutę, a może kogoś, kto sam przeszedł tę drogę. Ja również jestem, jeśli potrzebujesz wsparcia.
Pamiętaj – płacz i mówienie o emocjach to nie słabość. To siła. To wolność. To zdrowie.
I na zakończenie – odważ się być dla siebie dobrym człowiekiem.


